W najbliższą niedzielę we Wrocławiu w Hali Stulecia odbędą się Targi Ślubne.
Jeżeli, któraś z Was się wybiera zapraszam serdecznie do odwiedzenia mojego stoiska, dla każdej osoby będę miała zakładkę do książki z moimi zdjęciami!

W najbliższą niedzielę we Wrocławiu w Hali Stulecia odbędą się Targi Ślubne.
Jeżeli, któraś z Was się wybiera zapraszam serdecznie do odwiedzenia mojego stoiska, dla każdej osoby będę miała zakładkę do książki z moimi zdjęciami!

Jednym z obowiązków zawodowych fotografa jest oglądanie zdjęć innych autorów (fajnie, co?) Oglądanie rozwija, wzbogaca i przede wszystkim inspiruje. Jak brakuje mi natchnienia przed sesją, zaczynam oglądać i długo nie muszę czekać, aż MOC napłynie, cha, cha, ale to naprawdę działa! Działa, jak spacer wśród wystaw sklepowych. Za drugim razem, to już się wydaje, że bez tych szpilek nie będziemy mogły żyć.
Osoby zaczynające fotografować często oglądają, by znaleźć pomysł do powielenia. Nie ma w tym oczywiście nic złego, dobrze uczyć się od lepszych, ale zakładam, że kopiowanie pomysłów i techniki jest jedynie drogą do rozwoju własnego stylu.
Uwielbiam oglądać albumy przy kawie
jednak najwięcej czasu i najwięcej skarbów dostarcza internet. Najnowsze zdjęcia najlepszych polskich fotografów mody: Mateusza Stankiewicza
fot. Mateusz Stankiewicz
fot. Mateusz Stankiewicz
Marcina Tyszki i innych można obejrzeć na stronie agencji AFPhoto
Regularnie wchodzę też na strony:
Agencji Magnum
Agencji Viiphoto
Dzisiaj o najczęstszej przyczynie zakupu przez moje koleżanki amatorskiej lustrzanki, czyli aparatu, w którym m.in. możemy zmieniać obiektywy.
Zaczyna się niewinnie. Jak zrobić w photoshopie te rozmyte tło? Kończy na tym, że zamiast nowej pary szpilek na wiosnę, kupujemy kolejną parę szkieł, tym razem takich, które pozwolą z odległości pięciu centymetrów sfotografować stópki braciszka naszej córci.
Więc to rozmycie to BOKEH („h” nie wymawiamy), a jego wygląd zależy od konstrukcji obiektywu i oczywiście od tego, co tam mamy w tle. Zwykłym kompaktowym aparatem nie zaszalejemy, ale jeśli przedmiot lub osobę fotografujemy z bliska, a tło jest daleko, to mogą nam wyjść całkiem fajne efekty. Chcąc sfotografować tę wspomnianą stópkę ustawiamy w kompakcie tryb „kwiatek” … i łapiemy ostrość z najmniejszej możliwej odległości, najlepiej jak właściciel stópek śpi, po co sobie dodatkowo pracę utrudniać.
W moim aparacie żadnych trybów automatycznych nie mam, ustawiam szeroką przesłonę (na zdjęciu poniżej 2.2), głębię ostrości na listki jakiegoś japońskiego krzaczka.

To zdjęcie zrobiłam w cieniu, ale pod słońce. Światło wpadające przez gałęzie dodaje zdjęciu gwiezdnego klimatu.

Witam na moim nowym (drugim, jakim prowadzę) blogu. Będę się z Wami dzielić moją wiedzą i przemyśleniami. Podpowiem, co i jak poprawić w amatorskich zdjęciach, by były jeszcze lepsze.
Nie spodziewajcie się jednak po tym miejscu jakiegoś foto kursu, konsekwencji i porządku. Będzie o rzeczach, które mnie zachwycają i o tych, co bulwersują, ale zawsze w obrębie fotografii, którą będę Was chciała zarazić. Bo fotografia to wirus, często nieuleczalny, przenosi się niepostrzeżenie, sprawia że nasze portfele chudną ale dusza kwitnie.
Zapraszam i obiecuję, że zawsze do obejrzenia będą jakieś zdjęcia, oczywiście nie tylko moje.
Na początek zdjęcia z mojej ostatniej niedzieli z zachętą do fotografowania dzieci. Najlepiej wtedy, kiedy się bawią, nieświadome, że czyhamy na nie z obiektywem.
Kowboj był taką atrakcją, że zasłużył na odbitkę, która zawiśnie u chłopców nad łóżkiem.